Powrót
Najbielsza sukienkaMożecie uwierzyć, że dwie godziny temu wyszłam za mąż?
Ja też jeszcze nie wierzę ;). Wyrwałam się właśnie do pokoju, żeby na gorąco napisać o swoich wrażeniach. Jest super, cudownie i biało, tyle bieli jeszcze nie widziałam – wszędzie pełno rozsypanego ryżu!
Ja też jeszcze nie wierzę ;). Wyrwałam się właśnie do pokoju, żeby na gorąco napisać o swoich wrażeniach. Jest super, cudownie i biało, tyle bieli jeszcze nie widziałam – wszędzie pełno rozsypanego ryżu!
Impreza w ogrodzie przed domem moich rodziców to był bombowy pomysł ! Cieszę się, że są wszystkie moje przyjaciółki. Zdążyłyśmy wyrwać się na chwilę z tego zamieszania i zgiełku i poplotkować. Wszystkie są jeszcze pannami. Śmiałyśmy się, że mąż to w tych czasach taki darowany koń, któremu nie zagląda się w zęby. A propos zębów – moje są naprawdę białe, bielutkie, bielsze niż najbielsza w całym salonie sukien ślubnych kiecka (taką właśnie wybrałam). Widzę to wyraźnie, bo dziś uśmiecham się do wszystkich i wszystkiego.
O, ktoś puka. Muszę już kończyć - „koń”-czyć ;-). Idę, bo czeka na mnie mój MĄŻ (o rany, jak to brzmi!). Lecę utonąć w bieli. Polecam małżeństwo!