Wybielanie zębów, zdrowe odżywianie, zdrowy uśmiech


I ty możesz zostać maratończykiem!

Article

      Bieganie jest wspaniałym i najbardziej naturalnym sposobem na aktywność fizyczną. Wspomaga układ oddechowy, krwionośny, nerwowy. Dodatkowo nie wymaga ono żadnego wydumanego sprzętu, miejsca i czasu. Jedynie wygodnych butów. I dobrej chęci. Poniżej kilka rad dla początkujących biegaczy:

      Wybierz sobie miejsce do biegania. Może to być park, łąka, nadbrzeże, las. Lepiej, żeby nie było tam asfaltu, ale nie jest to warunek konieczny. Ważne, żeby dobrze ci się spędzało tam czas, by była przestrzeń do swobodnej rozgrzewki, trenowania biegu i czystsze niż w centrum miasta powietrze.

      Zainwestuj w porządne buty. Dzięki nim nie straszne ci mikrourazy, wykręcone kostki, czy spocone stopy. Poproś o pomoc w sklepie: inne buty nadają się do biegu po asfalcie inne po miękkiej powierzchni, sprzedawcy to wiedzą i profesjonalnie doradzą. Przymierzaj buty długo i starannie. Najlepiej na stopę zmęczoną już całodziennym chodzeniem. Tylko wtedy ma ona takie parametry, jak twoja stopa w trakcie i po bieganiu. Dzięki temu unikniesz kupna butów za małych.

      Ropocznij bieganie. A na pierwszym treningu... maszeruj przetykając marsz chwilami biegu. Biegaj stopniowo w kilkuminutowych odcinkach, co drugi, trzeci dzień. W miarę wzrostu kondycji wydłużaj czas biegu i jego częstotliwość. Staraj się nie zatrzymywać w jego trakcie, jeżeli musisz odpocząć staraj się robić to w ruchu: szybkim marszu.

     Pamiętaj, że w bieganiu bardzo ważne jest oddychanie. Jeżeli będziesz łapczywie łykać powietrze, bieganie nie da ci żadnej przyjemności, a co najwyżej zawrot głowy. Biegać należy w takim tempie, by móc spokojnie oddychać a nawet prowadzić konwersację.

     Chwila przed biegiem to czas na rozgrzewkę. Ma ona rozciągnąć i przygotować do wysiłku mięśnie nóg. Dobrym sposobem jest po prostu marsz lub truchcik. Nie forsuj mięśni przed biegeim, bo są one jeszcze "zimne" i ich nadwerężenie grozi kontuzjami. Lepiej wykonaj serię ćwiczeń po biegu: rób skłony, skręty tułowia, krążenia ramion, bioder, tułowia, a na koniec zafunduj rozgrzewkę mięśniom nóg i stop. Na przykład wykonuj głębokie przysiady a potem "wyrzucanie" nogi o przodu.. Dobre jest też "przepychanie" ściany: oaprcie się o nią dłońmi i pchanie tak, żeby zabolały łydki. Pamiętaj, rozciągaj się "z góry na dół"!

     Nie szarżuj! Lepiej biegać po trochu niż szybko i z ryzykiem groźnej kontuzji. Po ostrym treningu zrób dzień łagodnego rozbiegania. Rozruszaj tak zwane zakwasy, które w rzeczywstości są mikrourazami. Pij sok z wiśni. Dobrze też działa naprzemienny ciepły i zimny prysznic.

     Jeżeli twoją motywacją do biegania jest odchudzanie: pamiętaj o umiarze. Nie możesz pozbawiać organizmu substancji odżywczych, bo straci on energię i zdolność do regeneracji. Zmień dietę na racjonalną, lekkostrawną, z ostatnim posiłkiem około godziny 18:00. Biegaj kiedy masz ochotę, jeśli wolisz rano: możesz przed biegiem wypić filiżankę gorzkiej kawy. Wspomaga ona odchudzanie przyspieszając przemianę materii. Nie katuj się też grubymi dresami, żeby wypocicć więcej kalorii. Pamiętaj, że ich spalanie zaczyna się po pół godzinie biegu i przy pulsie 130-140 uderzeń na mintę. Dla spalania tłuszczu zatem najlepszy jest bieg długi i wolny.


     Pamiętaj, kiedy jesteś w stanie przebiec pół godziny bez przerwy: możesz mowić o sobie "biegacz". Przygotowani? Do startu...start!




Page Bottom